Przeprowadzka

Minął ponad miesiąc od poprzedniego wpisu, który sprawiał wrażenie optymistycznego i konstruktywnego, a tymczasem cisza jak makiem zasiał. Nie znaczy to jednak, że był to wpis na wiatr i czcze słowa. Wręcz przeciwnie - myśl o reinkarnacji ewoluowała i w efekcie ogłaszam dzisiaj przeprowadzkę bloga. (szczegóły w dalszej części wpisu)

Czytaj dalej...


Mały powrót

A tak, czas na odrodzenie. Mały powrót występuje tu w opozycji do wszelkiej maści tytułów w rodzaju wielki comeback. Zresztą uzasadnione jest to chyba faktem, że z owym powrotem nie wiąże się nic szczególnego poza puszczeniem w niepamięć martwych miesięcy bez ani jednej notki ;) Żeby jednak nie marnować wpisu na suche obwieszczenie, dodam “na osłodę” nieco informacji z zaplecza. Ostatecznie od pierwszego wpisu minął już ponad rok i to też nie najgorszy pretekst, by coś podsumować czy ujawnić.

Czytaj dalej...

, , ,

Na twardo, na miękko

Dzisiaj o kwestii zmiękczeń (głównie w odmianie). Warto wiedzieć jak sprawy się mają, bo o ile w mowie ewentualny błąd zapewne ujdzie na sucho, o tyle zapisany razi bardziej lub jest powodem niepewności. A więc jak zwykle zapraszam i zachęcam.

Czytaj dalej...

, , ,

Bezbłędna ortografia

Jest kilka wyrazów, w których klasycznych błędów ortograficznych popełnić się nie da, myląc “ż” z ”rz”. W tym zakresie panuje pełna swoboda, ograniczenia są jedynie znaczeniowe. Kilka przykładów poniżej, a zapraszam, bo słowa wcale nie takie rzadkie.

Czytaj dalej...

, , ,

Pora na godziny

Niby nic trudnego napisać datę i godzinę, a jednak Polak łatwych rozwiązań nie lubi i wymyśli mnóstwo różnych wariantów, by tylko trudniej było zapamiętać ten podstawowy i poprawny. I to zarówno w zapisach słownych, liczbowych i mieszanych. W takich właśnie chwilach z pomocą przybywa Jan Polski, aby zaprezentować formy poprawne i dyskredytować wszelkie inne (okolicznościowe fanfary).  Dziś zajmiemy się tematem lżejszym, czyli zapisem godziny. Polecam i zapraszam.

Czytaj dalej...

, , , , ,

Słowne smaczki, część II

W ramach kontynuacji tego wątku, serwuję dziś kolejną porcję słów co najmniej umiarkowanie popularnych, a potencjalnie mogących podeprzeć nieco naszą elokwencję czy podnieść umiejętności w Scrabble.

Czytaj dalej...

, , ,

Słowa mylone

Znający się na rzeczy fachowcy nazywają je paronimami. Chodzi o wyrazy brzmiące podobnie lub posiadające podobny rdzeń, ale poza tym nie mające ze sobą nic wspólnego. Ani znaczenia, ani pochodzenia. Nic a nic. Szkolne przykłady to adaptować (przystosowywać) i adoptować (np. dziecko) czy też efektywny (skuteczny) i efektowny (zwracający na siebie uwagę). Mniej szkolnych jest bez liku, czasami czają się tuż za rogiem, a czasami paradują nam bezczelnie przed nosem. Najwyższy więc czas wytknąć je palcami i zakrzyknąć “tak, to one!”.

Czytaj dalej...

, , ,

prev posts